Podróżni wracający z wycieczki z Paryża zauważyli na stacji paliw w Rozvadovie na Tachovie nietypowo wyglądające owady i zrobili im zdjęcie za pomocą aplikacji Zgłoś szerszenia. Specjaliści z Agencji Ochrony Przyrody i Krajobrazu Czech szybko potwierdzili, że to inwazyjny szerszeń azjatycki (Vespa velutina) – pierwszy złapany osobnik w Czechach w roku 2026. Przypadek pokazuje, jak dużą różnicę robi szybka identyfikacja bezpośrednio w terenie.
Co się stało na stacji w Rozvadovie
Autokar wracał z francuskiej metropolii do Czech i przy przejściu granicznym Rozvadov zatrzymał się na stacji benzynowej. Tam niektórzy pasażerowie zauważyli szerszenia, który wyraźnie różnił się od lokalnego. Zamiast go od razu zniszczyć, zrobili mu zdjęcie i przesłali fotografię za pomocą aplikacji Zgłoś szerszenia. Odpowiedź przyszła natychmiast – podejrzenia się potwierdziły. Pasażerowie zabili szerszenia i sprawdzili autokar, nie znaleźli więcej osobników.
O przypadku informowały serwisy Novinky.cz oraz iDNES.cz.
Dlaczego szerszeń azjatycki budzi u nas niepokój
W Europie Vespa velutina pojawił się po raz pierwszy w 2004 r. we Francji i od tego czasu stopniowo się rozprzestrzenia. Dla czeskiego krajobrazu stanowi poważne zagrożenie przede wszystkim z jednego powodu: specjalizuje się w polowaniu na pszczoły. Jedne gniazdo potrafi zniszczyć tysiące robotnic w ulu i osłabić go tak bardzo, że pszczoły nie przetrwają zimy.
Jak rozpoznać szerszenia azjatyckiego
Od krajowego szerszenia pospolitego różni się głównie dwoma cechami:
- Ciemniejsze ciało – niemal czarne, z wąskim żółtym paskiem.
- Żółte końcówki nóg – wyraźnie odznaczają się na tle ciemnego ciała. To najbardziej wiarygodna cecha rozpoznawcza.
Jest też trochę mniejszy od naszego szerszenia pospolitego – około 25 mm w porównaniu do 35 mm.
Co robić, gdy go zobaczysz
Procedura jest prosta i każdy sobie poradzi:
- Zrób mu zdjęcie – najlepiej z kilku kątów, aby widoczne były nogi i tors.
- Otwórz aplikację Zgłoś szerszenia i wyślij zdjęcie. Specjaliści z AOPK ocenią je od razu i poinformują Cię.
- Nie niszcz gniazda samodzielnie – jeśli znalezisko się potwierdzi, zespół AOPK zapewni fachową interwencję.
Przypadek z Rozvadova pokazuje, że każde zgłoszenie ma sens. Pszczelarze, którzy są w terenie codziennie, są tu absolutnie kluczowi – a właśnie aplikacja Zgłoś szerszenia jest najszybszą drogą, by przedstawić znalezisko odpowiednim osobom. Jeśli prowadzisz własne pasieki, na pewno przyda Ci się też nasza aplikacja Beentry, gdzie prowadzisz rejestr uli, przeglądów i leczenia.
Dziękujemy wszystkim, którzy mają oczy szeroko otwarte. Im szybciej nowy przypadek zostanie wykryty, tym większa szansa, że uda się go zatrzymać.
